Rejs po Polinezji Francuskiej – Bora Bora, Huahine, Taha’a, Maupiti.

Wyspy Towarzystwa, czy szerzej – Polinezja Francuska, to rejon, który skradł mi serce i zawsze z przyjemnością tam wracam. To tu błękit Oceanu Spokojnego miesza się z błękitem nieba, lazurem wód koralowych i białym piaskiem. To jeden z najbardziej odległych rejonów, gdzie można pożeglować. Dlatego stanowi perełkę w każdym żeglarskim resume. Czekają nas tutaj ciepłe, pasatowe wiatry, które żwawo popchną nasz katamaran przez Oceaniczne fragmenty trasy. Zobaczymy bujną, tropikalną zieleń, wyrastającą wprost z oceanu. A wszystko to będzie otoczone atolem rafy, na której żyją bajecznie kolorowe ryby.

Co nas czeka podczas rejsu po Polinezji Francuskiej?

  • Farma czarnych pereł na Taha, gdzie niezwykle miła obsługa opowiada o procesie ich pozyskiwania, hodowania, itp. Wstęp na farmę jest wolny (na końcu można zostawić tipa), funkcjonuje tu także sklep z lokalną, perłową (czarne perły polinezyjskie) biżu, znacznie tańszą niż na Tahiti czy Bora Bora. Można też nabyć same perły; a oprawę zrobić sobie u jubilera w Polsce.
  • Wytwórnia lokalnego rumu 
  • Plantacje wanilii tahitańskiej – najbardziej aromatycznej na świecie. Odwiedzimy lokalne, małe plantacje, gdzie można nabyć laski, oleje i inne przetwory z tej cennej przyprawy. Jej zapach jest tak intensywny, że przebija się przez opakowania.
  • Możliwość zanurkowania z Mantami na Bora Bora lub Maupiti
  • Odludne piaszczyste plaże
  • Grill ze świeżej ryby na Sunset beach, gdzie najpewniej będziemy jedynym jachtem
  • Bajeczne rafy, pełne życia. Żółwie, rekiny, płaszczki…
  • Snorkeling w prądzie – wisisz w wodzie a pod Tobą przesuwają się ryby, rafa i inne przyjemności
  • Cudownie zielona Huahine – stroma wyspa otoczona pierścieniem rafy. Można się tu poczuć jak na Markizach, co jest jej niezaprzeczalną zaletą. Bardzo mocno sugeruję wypożyczenie skuterów (ok. 3500 XPF) za cały dzień i objechanie jej. Poza starymi, nieźle zachowanymi ołtarzami ofiarnymi (marae) trasa oferuje absolutnie niezwykłe widoki i piękne plaże a stanowiska archeo i muzeum pozwolą poznać niezwykle bogatą historię Polinezji. 
  • Tatar i tataki ze świeżo złowionego tuńczyka

Dlaczego na dwa tygodnie?

Bora Bora jest w top 10 miejsc do snorkelingu na świecie, więc warto zanurzyć się w tych wodach. Ale wierzcie mi – to Maupiti urwie Wam tyłek przy samych migdałkach. A Huahine poprawi. REJS TRWA DWA TYGODNIE. Z mojego doświadczenia (a przeżeglowałem tam kilka miesięcy) to optymalny czas. Pozwala bowiem cieszyć się zarówno żeglowaniem jak i licznymi lądowymi atrakcjami, które ten piękny rejon oferuje. Warto je odwiedzić, warto zagłębić się w ten klimat. A na to potrzeba czasu.

Rejs tygodniowy pozwala jedynie „odhaczyć” wyspy. Dopłynąć po południu, zrobić krótki spacer lub pójść do knajpy i… gnać dalej. Czy ma to sens? Dwa tygodnie żeglowania po Polinezji pozwala na pełne zanurzenie się w klimat Wysp Pacyfiku. Na poczucie go i niespieszne smakowanie.

Na czym żeglujemy po Polinezji?

Katamaran 40-45 stóp, a więc w rozsądnej wielkości i komforcie. Na pewno będzie wyposażony w odsalarkę (na moich rejsach nie reglamentujemy wody na kąpiele), wiatraki w kabinach i prawdopodobnie klimatyzację. Co ważne – nie lubię pływać w „kurniku”, gdzie nie ma miejsca na prywatność i schowanie walizek, dlatego na pokładzie będzie max 8 uczestników rejsu.

Jeśli lubisz ścisk, chodzenie po głowach ludzi śpiacych w mesie i reglamentowanie wody, bo jacht z odsalarką kosztuje więcej – na pewno znajdziesz miejsce u konkurencji 😉

Cena: Od 2 000 euro / miejsce w kabinie 2 osobowej z łazienką.

W cenie: miejsce na jachcie, ponton, silnik do pontonu, zabawki wodne, wędka na tuńczyki, bo tatar z tuńczyka, który chwilę temu jeszcze pływał to must have! Opieka polskojęzycznego skippera doskonale znającego akwen i jego atrakcje, gdyż przeżeglował tu kilka miesięcy.

Kasa jachtowa: 72 000 franków polinezyjskich (ok 600 euro) – paliwo, woda, bojki, wyżywienie, napoje. Rozliczana po rejsie.

Loty z Paryża od 6 000 PLN w obie strony z bagażem.

A jakby ktoś chciał dołączyć przed lub po do zwiedzania, nurkowania i offroadu, to zapraszam!

TUTAJ Zobacz kalendarz rejsów

Co sądzą klienci (opinie z google review):

…dwutygodniowy rejs na Polinezji Francuskiej to absolutne mistrzostwo świata! Bora Bora jak z pocztówki tylko lepsza, magicznie zielona Huahine, no i Maupiti – tak piękna, że nie może być prawdziwa! Do opisania tego, co pod wodą nie mam słów. Jerzy pewnie by je znalazł, tak jak znajduje przejścia w atolu i najpiękniejsze zatoczki, zanim odkryje je google…

   

Najczęściej zadawane pytania (FAQ) – Raj na Końcu Świata

Dla wielu żeglarzy jest to Święty Graal, cel ostateczny i spełnienie marzeń o raju na ziemi. Tahiti, Bora Bora, Raiatea – te nazwy brzmią jak zaklęcia. Rejsy Polinezja to jednak nie tylko leżenie pod palmą, ale także specyficzna nawigacja po lagunach i logistyka wyprawy na drugi koniec globu. Poniżej odpowiadamy na pytania, które pomogą Ci zrozumieć, dlaczego ten kierunek jest wart każdego kilometra przebytego w samolocie i każdej wydanej złotówki.

  
 

To nie jest marketingowa przesada. Wyspy polinezji oferują krajobraz, którego nie znajdziesz nigdzie indziej – nawet na Karaibach czy Seszelach. Sekret tkwi w geologii. Są to wyspy wulkaniczne (tzw. wyspy wysokie), otoczone barierą koralową. Tworzy to unikalny układ: w środku mamy strzelistą, soczyście zieloną górę, a wokół niej spokojną lagunę z wodą w tysiącu odcieni błękitu i turkusu, oddzieloną od wzburzonego oceanu pierścieniem rafy.

Żeglując tutaj, poruszasz się po "wielkim basenie" o krystalicznej wodzie, mając widok na dramatyczne szczyty górskie. Rejsy Polinezja to także spotkanie z niezwykle bogatą kulturą Maorysów, zapachem kwiatów Tiare i wanilii, który unosi się w powietrzu, oraz legendarną gościnnością mieszkańców. To miejsce, gdzie czas płynie inaczej, a pojęcie "stresu" wydaje się nie istnieć. Kolory są tu bardziej nasycone, a woda tak przejrzysta, że widać cień rzucany przez jacht na dno kilkanaście metrów niżej.

Polinezja Francuska to ogromny obszar (wielkości Europy), składający się z pięciu archipelagów. Żeglarze czarterowi skupiają się głównie na Archipelagu Towarzystwa, a dokładniej na Wyspach Pod Wiatrem (Leeward Islands). Główną bazą czarterową nie jest słynne Tahiti, ale wyspa Raiatea. To stąd startuje większość załóg.

Typowa trasa na tygodniowe lub 10-dniowe rejsy Polinezja obejmuje: Raiatea: Święta wyspa, kolebka cywilizacji polinezyjskiej. Taha’a: "Wyspa Waniliowa", dzieląca lagunę z Raiateą, słynąca z ogrodów koralowych. Huahine: Dzikia, autentyczna i pełna bujnej roślinności – ulubienica tych, którzy szukają spokoju. Bora Bora: Legenda Pacyfiku. Wpłynięcie do jej laguny i widok na górę Otemanu to moment, dla którego przemierza się pół świata. Każda z tych wysp jest inna, ale wszystkie wyspy polinezji w tym rejonie łączy jedno – zapierające dech w piersiach kotwicowiska na piasku.

Nawigacja w Polinezji różni się od tej w Europie. Pływanie odbywa się głównie wewnątrz lagun, po spokojnej wodzie. Jednak, aby przepłynąć z jednej wyspy na drugą, trzeba wyjść na otwarty ocean. Służą do tego "passy" (przełęcze w rafie koralowej). Są to jedyne miejsca, gdzie głębokość pozwala na bezpieczne przejście jachtu. Prąd w passach może być bardzo silny (zarówno wchodzący, jak i wychodzący), dlatego manewry te wymagają uwagi i mocy silnika. Wewnątrz laguny nawiguje się "na oko" (eyeball navigation). Wyspy polinezji są otoczone koralowcami, które nie zawsze są idealnie oznaczone na mapach elektronicznych. Dlatego sternik musi obserwować kolor wody: granatowy oznacza głębię, turkusowy – bezpieczną płyciznę, a brązowy lub żółty – rafę tuż pod powierzchnią. System oznakowania (bojki) jest tu odwrócony w stosunku do Europy (system IALA A vs B), co na początku może być mylące. Mimo to, przy zachowaniu ostrożności i żeglowaniu tylko za dnia, rejsy Polinezja są dostępne dla średniozaawansowanych żeglarzy.

Polinezja leży w strefie tropikalnej na półkuli południowej. Oznacza to, że pory roku są odwrócone. Wyróżniamy dwie pory: suchą (zima) i deszczową (lato). Najlepszym terminem na rejsy Polinezja jest okres od kwietnia do października (pora sucha). Wtedy wilgotność powietrza jest niższa, temperatury przyjemne (ok. 26-29°C), a ryzyko opadów najmniejsze. Dominują wtedy stałe wiatry – pasaty (Mara'amu) z kierunku południowo-wschodniego.

Pora deszczowa trwa od listopada do marca. Jest wtedy cieplej i bardziej duszno, a deszcze mogą być gwałtowne i częste. Choć wyspy polinezji są piękne przez cały rok, a zieleń w porze deszczowej jest jeszcze bardziej intensywna, żeglarze preferują miesiące "zimowe" (nasze lato), aby uniknąć cyklonów (choć te w Polinezji zdarzają się rzadziej niż na Karaibach) i cieszyć się stabilną pogodą.

Tak, i jest to jedna z największych atrakcji! Laguny są pełne życia. Podczas kąpieli przy jachcie często towarzyszą nam płaszczki (stingrays) oraz żarłacze czarnopłetwe (blacktip reef sharks). Są to niewielkie rekiny rafowe, które nie są groźne dla człowieka, o ile zachowujemy szacunek i dystans.

Dla wielu osób pierwsza kąpiel z rekinami to przełamanie lęku, które szybko zamienia się w fascynację. Wyspy polinezji oferują jedne z najlepszych miejsc do snorkelingu na świecie – tzw. ogrody koralowe (Coral Gardens) na Taha’a czy Bora Bora, gdzie prąd wody niesie nas nad kolorową rafą pełną tysięcy ryb. To jak pływanie w gigantycznym akwarium. Wybierając rejsy Polinezja, maska, rurka i płetwy to najważniejszy element ekwipunku, ważniejszy nawet od butów pokładowych.

W tym rejonie świata odpowiedź jest jedna: katamaran. Oczywiście jednokadłubowce są dostępne, ale 90% floty czarterowej stanowią dwukadłubowce. Dlaczego? Przede wszystkim ze względu na zanurzenie. Wyspy polinezji otoczone są płytkimi lagunami. Katamaran, zanurzający się na około 1,2 - 1,4 metra, może wpłynąć znacznie bliżej plaży i zakotwiczyć na najpiękniejszych płyciznach, niedostępnych dla jachtów z głębokim kilem.

Drugim argumentem jest komfort termiczny. W tropikach życie toczy się na zewnątrz lub w przewiewnym salonie. Katamaran zapewnia cień i wentylację, co przy dużej wilgotności powietrza jest kluczowe. Trzeci aspekt to stabilność na kotwicy. Rejsy Polinezja to głównie postoje na dziko ("na kotwicy"), a katamaran zapewnia stabilną platformę do życia, gotowania i skoków do wody, co docenią zwłaszcza rodziny z dziećmi.

Wyprawa na Pacyfik wymaga planowania z dużym wyprzedzeniem. Lot z Europy trwa ponad 24 godziny i zazwyczaj wymaga przesiadki w USA (Los Angeles, San Francisco) lub w Japonii. Warto pamiętać o konieczności posiadania wizy lub rejestracji ESTA przy przesiadce w USA. Koszty biletów są znaczące, dlatego warto polować na promocje z kilkumiesięcznym wyprzedzeniem.

Koszty życia na miejscu również są wysokie – wyspy polinezji importują większość produktów, co przekłada się na ceny w sklepach. Dlatego planując rejsy Polinezja, warto rozważyć zamówienie prowiantu (aprowizację) przez firmę czarterową, aby nie tracić drogocennego czasu na zakupy po przylocie. Mimo wysokich kosztów i długiej podróży, każdy, kto choć raz zobaczył zachód słońca nad Bora Bora z pokładu jachtu, potwierdzi: warto było pokonać każdą przeszkodę, by trafić do raju.