Karaibski off-season. Gwadelupa – Antigua – Barbuda
Gwadelupa, Antigua i Barbuda po sezonie? Świetny pomysł!
Kwiecień i maj to doskonały okres by na nowo odkryć Karaiby. Sezon turystyczny dobiega końca, ceny czarterów spadają, a marina i kotwicowiska pustoszeją – zostaje za to ciepła, przejrzysta woda, stabilny pasat i błękitne niebo. Dwa tygodnie po północnej części Małych Antyli: od francuskiej Gwadelupy, przez historyczną Antiguę (Nelson’s Dockyard!) po dzikie, różowe plaże Barbudy. A może nawet Karaibskie Saint-Tropez czyli St. Bart’s. Kwiecień i maj to schyłek pory suchej, więc deszcze są wciąż rzadkie (nie licząc wysp, których szczyty są wyższe niż temperatura punktu rosy) a pasat stabilny. Woda zaczęła się już nagrzewać po zimie, więc w kwietniu osiąga 26-27 stopni Celsjusza – idealna do kąpieli! Jednocześnie nie jest na tyle ciepła, by mogły tworzyć się cyklony tropikalne – sezon huraganowy zaczyna się w czerwcu. Jest więc bezpiecznie! Jest także ciszej i spokojniej. Żeglarze płynący na Pacyfik wyruszyli z Małych Antyli w lutym. W kwietniu zaś oddają cumy ostatnie jachty wracające do Europy na sezon letni. Żeglarzom także coraz mniej chce się lecieć przez Ocean, by pożeglować, skoro w maju można przyjemnie żeglować na południu Europy. Mamy więc niższe ceny czarteru i przyrodę, która „zaczyna wychodzić”, bo nie jest straszona ludzkim tłumem. Zatem żółwie pasące się przy jachcie, to nic nadzwyczajnego!
Czym żeglujemy?
Rejs odbywa się na katamaranie wielkości 42–45 stóp, wyposażonym w:
- odsalarkę (watermaker) – nieograniczony dostęp do świeżej wody do mycia, prysznica i uzupełniania zbiorników, bez konieczności cumowania w marinach dla zaopatrzenia w wodę,
- generator – zasilanie niezależne od silników głównych, kluczowe przy dłuższych postojach na kotwicy, np. na Barbudzie, gdzie infrastruktura portowa nie istnieje
- klimatyzację – komfortowy sen nawet w najcieplejsze karaibskie noce, gdy temperatura powietrza w kwietniu/maju sięga 28–30°C,
- przestronne kabiny z osobnymi łazienkami, duży kokpit i przestrzeń do relaksu na dziobach oraz fly-decku
Na wyposażeniu pościel, ręczniki, duża lodówka i pełna zastawa kambuzowa.
Co na trasie?
- Przecudnej urody Îles des Saintes, która wyglądają jak mała zatoka Rio de Jaineiro! Fort Napoleon i magiczne, kolorowe uliczki
- Podwodny rezerwat Jacques Cousteau i Isle Piegon – doskonałe miejsce na chill na złotym piasku i nura w towarzystwie żółwi, barakud i masy ryb
- English Harbour na Antidze – Lord Nelson’s Dockyard to doskonale odrestaurowana baza British Navy z czasów, kiedy pływali tu i toczyli bitwy i Lord Nelson i Galves i Cordova (i Jack Sparrow). Żaglownie, masztownie, spichlerze, rusznikarnie, klub oficerski, doki…
- Barbuda Chill – Tutaj czekają na nas: przecudnej urody Princess Diana Beach, Pink Sand Beach, 11 mile Beach i świetne rafy do snorkelingu a dla zapalonych ornitologów – rezerwat fregat.
Nurkowanie i snorkeling na trasie
Trasa Gwadelupa – Antigua – Barbuda oferuje mieszankę wulkanicznych ścian, koralowych raf i wraków: Rezerwat Cousteau przy Pigeon Island (jedne z najlepszych stanowisk nurkowych na Karaibach), wrak żaglowca w Deep Bay na Antigui, rafa przy Green Island i spokojne, płytkie wody Barbudy idealne do snorkelingu z żółwiami morskimi.